Tego roku, tak jak i poprzedniego, udało nam się zrobić własnoręcznie fajny kalendarz adwentowy. Z racji wykorzystanych materiałów, jest to projekt typu „recykling”.
- Potrzebne będą (na 1 kalendarz):
- 24 pudełka od zapałek
- duży arkusz tektury falistej (z dużego kartonu)
- biały papier
- kredki / farby/ kolorowy papier i co tam przyjdzie do głowy
- nożyczki
- nóż do tapet
- klej (polecam Pattex Express lub Magik)
- wypełnienie (czekoladki
)
Jak przyniosłem do domu całą górę pudełek od zapałek (na 3 kalendarze), to się od razu okazało, że można z nich układać, a to wieżę, a to domek, a to robocika, z zeszytem lub bez – wyobraźnia to podstawa!

Robocik z pudełek od zapałek

Robocik z pudełek od zapałek, trzyma zeszyt
Wykonanie kalendarza jest bardzo proste, a jednocześnie bardzo pracochłonne i wymaga pomocy dorosłych w nacinaniu okienek. Poza tym, sam miód wspólnej pracy, kolorowanie, przyklejanie, radość, zabawa i satysfakcja z ukończenia tak wspaniałego kalendarza adwentowego.
Rysunki wyjaśniają wszystko, dopowiem tylko, że szarą tekturę warto okleić białym papierem, koniecznie PRZED wycinaniem okienek!

Projekt wyrysowany na tekturze falistej. Nie potrzeba do tego komputera, wystarczy linijka i ołówek. Konieczna jest precyzja, aby potem przyklejone pudełka od zapałek zgrały się z wyciętymi otworami. UWAGA! To będzie TYŁ, biały papier trzeba przykleić po drugiej stronie.

Tak nacinamy okienka. Otwór okienka musi być mniejszy niż wielkość pudełka od zapałek - tutaj o 3mm z każdej strony. Głębokość nacięcia trzeba dobrać na próbę, tak aby pozostała warstwa karton stanowiła zawias. To jest najbardziej pracochłonny etap i wymaga pomocy dorosłych, ze względu na ostry nóż. Przed wycięciem otworów warto podkleić odwrotną stronę białym papierem.

Przyklejone wszystkie 24 pudełka

Przyklejone wszystkie pudełka - pomocne są dodatkowe paski papieru i dobry, mocny szybkoschnący klej

Tak wygląda nasz kalendarz adwentowy w pełnej krasie, cudownie pokolorowany kredkami przez moją córeczkę (kliknij aby powiększyć)

Mniam w okienku. Widać jak rozwiązaliśmy kwestię otwierania okienek - "klamkę" trzeba zrobić z grubszego papieru, cienki się raczej urwie.
Minęło już kilka dni grudnia i kalendarz się sprawdził. Jest lepszy niż kupny, bo można go wypełnić różnorodnymi czekoladkami – my daliśmy białą, mleczną i z orzechami. Satysfakcja z wykonanej pracy – gwarantowana.
Polecam i pozdrawiam już świątecznie
e-tata
![[Rozmiar: 3350 bajtów]](./wp-content/uploads/3dcover_mini.jpg)




Wyszło chyba nie najgorzej, zwłaszcza jak na pierwszy raz i kompletny brak zaplecza technicznego. Miałem zwykły nóż do szkła, a do szlifowania osełkę. Jeśli macie ochotę na witraż i zastanawiacie się, to nie ma co zwlekać. To jest tylko czaso- i pracochłonne, poza tym sam miód i radość z tworzenia. Oczywiście dzieci też chciały zrobić witraż. Tu z powodów oczywistych cięcie szkła nie wchodziło w grę. Pozostało malowanie. Tyle, że nie mieliśmy ani farby konturowej, ani przezroczystych farb do szkła. Jednak, dla pomysłowego nic trudnego! Niektóre kleje do drewna, typu wikol, jak np. Pattex, czy UHU Coll (chyba lepszy), mają tę fajną właściwość, że z białego, po zastygnięciu, robią się przezroczyste. Połowa za nami, a co z kolorem? Tu z pomocą przyszedł recykling wyczerpanych tuszy, czy też atramentów do drukarki. One nigdy tak do końca nie są puste.






















![[Rozmiar: 3350 bajtów]](/wp-content/uploads/3dcover_mini.jpg)
